Zeznania roczne raz jeszcze i tzw. ulga na dziecko

Czas rozliczeń jeszcze nie minął!

            Drodzy Czytelnicy! Czas jeszcze nie minął! To ostatni moment na złożenie rozliczeń rocznych „własnoręcznie”. Inaczej Ministerstwo Finansów zrobi to niejako za nas! Dziś kilka uwag odnośnie tego dlaczego tak bardzo ważne jest zweryfikowanie poprawności rozliczenia zaproponowanego nam przez Ministerstwo Finansów i omówienie kolejnej z najbardziej popularnych ulg podatkowych.

Trzy powody dla których warto sprawdzić e-PIT?

            Pierwszy powód ujmijmy na (być może aż za bardzo) prostym przykładzie. Czy jeżeli mamy za coś zapłacić ok. 1000 zł, to czy interesuje nas czy zapłacimy ostatecznie 800 zł, czy 1200 zł? No oczywiście, że tak! I to jest pierwszy powód, dla którego na e-pit zajrzeć trzeba. Czysta świadomość tego na jakim poziomie znajduje się nasza niedopłata, bądź ewentualny zwrot. Zwrot to mały pikuś, bowiem tak czy siak go dostaniemy, w tym czy innym terminie. Warto jednak chyba wiedzieć, jeśli mamy coś dopłacić, no chyba, że nie mamy co robić z pieniędzmi i ewentualne odsetki nam nie straszne (tak, to był żart…). Drugi powód to najprościej rzecz ujmując ryzyko błędu. Pamiętajmy Szanowni Państwo, że rozliczenia są przygotowywane albo przez człowieka, albo przez automat (system). I zawsze, ale to zawsze w obu tych przestrzeniach może dojść do pomyłki. I zasadniczo nie ma w tym kompletnie nic złego, wszyscy bowiem do błędów mamy prawo – trzeba je po prostu zauważać i weryfikować. Myślę, że zgodzimy się, że jeśli nagle znajdziemy na e-picie informację o niedopłacie w wysokości 500 zł, to chętnie wydamy 50-100 na krótką konsultację z księgowością bądź doradcą podatkowym, dzięki której możliwe będzie wykrycie błędu i owych 500 zł zaoszczędzenie (a może zdarzy się choć mały zwrot!) Trzeci powód to szeroko rozumiana kwestia ulg i zwolnień. Pamiętajmy Drodzy Państwo, że po pierwsze nie wszystkie pojawią się na rozliczeniu automatycznie, a po drugie czasami wywołują one nieścisłości w rozliczeniach. Przykład: znamy sytuację, w której podatnikowi przed ukończeniem 26. roku życia system rozliczeniowy źle sklasyfikował dochód, który otrzymał w miesiącu urodzin. Dostał dwa przelewy, z których oba powinny być uznane za zwolnione z podatku, a nie zostały. Sprawdzajmy więc Drodzy Państwo, no chyba, że idea dobra wspólnego jest w nas tak silna, że zawsze chętnie przyjmiemy okazję do zapłacenia kilku złotych podatku więcej…

            Wracając do tematu ulg – ulga prorodzinna

            Ulga prorodzinna – to oficjalna nazwa tzw. ulgi na dziecko, czyli jednego z najpopularniejszych rozwiązań „wspierających” wychowujących dzieci. Sprowadza się ona w gruncie rzeczy do tego, że w zależności od liczby dzieci pozostających na utrzymaniu podatnika (rodzica, opiekuna prawnego), można od podatku obliczonego odliczyć kwotę wskazaną w ustawie. Dostępna jest ona dla wszystkich osób rozliczających się na tzw. skali podatkowej; inaczej: na zasadach ogólnych. Swoją drogą ciekawe, dlaczego ustawodawca wiele preferencyjnych rozwiązań podatkowych wiąże tylko z zasadami ogólnymi? Chyba stwierdza, że inne sposoby naliczania podatku są „preferencyjne same w sobie”. No cóż, musimy z tym żyć. W kwestii omawianej ulgi należy jeszcze pamiętać o kilku innych zagadnieniach.

            Limity! Coby zbyt kolorowo nie było…

            Nie każda osoba może skorzystać z tej ulgi! Posiada ona limity, może nie jakoś specjalnie niskie, nie mniej jednak są. Osoby będące w związkach małżeńskich i samotnie wychowujące dzieci skorzystać z ulgi mogą jeśli nie osiągają dochodu przekraczającego 112 000 zł. Dla osób niepozostających w związku małżeńskim limit ten wynosi 56 000 zł. Dodatkowym ograniczeniem jest ewentualny dochód uzyskiwany przez dziecko (należy bowiem pamiętać, że ulga należy się za dziecko do ukończenia 25 r.ż. przy założeniu że dziecko się uczy i no właśnie… nie zarabia za dużo), ograniczenie to wynosi 16 061,28 zł na rok 2022 (w roku 2023 limit wyniesie 19 061,28 zł). Jest jeszcze jeden warunek – dziecko nie może być przedsiębiorcą i płacić podatku w formie podatku liniowego, podatku tonażowego, karty podatkowej, ryczałtu ewidencjonowanego.

            Wysokość ulgi

            Zakładając, że udało nam się przebrnąć przez te wszystkie kwoty z poprzedniego akapitu – możemy skorzystać z ulgi! Jej wysokość jest uzależniona od liczby dzieci. I tak kolejno:

1. i 2. dziecko92,67 zł mies.1 112,04 zł rocznie
3. dziecko166,67 zł mies.2 000,04 zł rocznie
4. i każde kolejne dziecko225,00 zł mies.2 700,00 zł rocznie

            Do zauważenia są w przypadku kwot dwie rzeczy. Po pierwsze ewidentne faworyzowanie rodzin posiadających jak największą liczbę dzieci. Ustawodawca przeczuwając potężne problemy na poziomie demograficznym (szczególnie w kontekście emerytur) w najbliższych latach w Polsce od wielu lat próbuje wdrażać takie rozwiązania, które mają w Polakach wzbudzić postawi prorodzinne. Pewnie można dyskutować, czy obecność możliwości zapłaty niższego podatku może zachęcić do posiadania kolejnych dzieci, ale no cóż… Druga rzecz, to kwestia naliczania proporcjonalnego. Za każdy miesiąc, w którym podatnik wykonywał władzę rodzicielską, lub spełniał rolę opiekuna prawnego, może dokonywać odliczenia, wydaje się to ważne w szczególności w kontekście kolejnych (np. 26) urodzin dziecka, czy ewentualnego zakończenia nauki – ulga nalicza się proporcjonalnie, nie tracimy do niej prawa w całości.

            Sprawdzać, sprawdzać, sprawdzać

            W polskim systemie podatkowym wiele jest rozwiązań na mocy których możemy ostatecznie zapłacić odpowiednio niższy podatek. Musimy jednak szczególnie na etapie rozliczeń rocznych pilnować, by je zastosować i z nich skorzystać, nie dajmy się więc ponieść automatyce – sprawdzajmy e-PIT! Chociażby w kontekście ulgi na dzieci. Czy na pewno system nie popełnił błędu oceniając wiek dziecka, moment zakończenia (lub też nie) nauki itd. Korzystajmy Drodzy Podatnicy z rozwiązań, które tak wspaniałomyślnie nam ustawodawca proponuje.

Related Posts

Leave a Reply